1

2

3

4

5

 

Polski rynek budowlany

Jak każda gałąź gospodarcza budownictwo ma różne specjalizacje. Niektóre firmy specjalizują się w budowaniu wielkich budowli, wieżowców, domków jednorodzinnych, dróg, centrów handlowych. Wszystko zależy od kapitału firmy, wielkości, liczby i jakości zatrudnianych pracowników, sprzętu. Istnieją wielkie konsorcja, a także małe przedsiębiorstwa, które świadczą swoje usługi na poziomie lokalnym. Najgorzej na rynku radzą sobie małe firmy budowlane, gdyż ich zasięg i możliwości są ograniczone. Nie da się na okrągło budować tylko domków jednorodzinnych. Na nie kilka lat temu był wielki bum. W wielkich, polskich miastach powstały noclegownie, które funkcjonalnością i przeznaczeniem przypominały amerykańskie przedmieścia. Z powodu kryzysu banki nie przyznają kredytów, a dzisiaj mało kogo stać na to aby sfinansować budowę z oszczędności. W lepszej sytuacji są firmy, które specjalizują się w budowach na zlecenie instytucji publicznych jakimi bez wątpienia są samorządy. Wybudowanie nawet 100 metrów drogi to wydatek rzędu 150 tysiącu złotych. To ogromna kwota, jednak za nią nie opłaca się wyłącznie pracowników, ale także kupuje się materiał i wykupuje ciężki sprzęt, który nie jest tani w eksploatacji. W najlepszej sytuacji są wielkie konsorcja, które podpisują kontrakty na wykonanie wielkich budowli jak stadiony, wieżowce. Ich zasięg pracy jest nieograniczony.

Polskie monumenty

Budownictwo jest nieodłącznie związane z historią naszego kraju. Zajmuje niezwykle ważne miejsce na kartach historii. Po działaniach zbrojnych II Wojny Światowej Warszawa, ale także inne miasta byli kompletnie zdewastowane i zniszczone. Potwierdzają to stare fotografie. Jednak niezłamany duch polskiego narodu sprawił, że w przeciągu kilku lat nie było śladu po zniszczeniach. Nie było to możliwe bez ciężkiej pracy narodu, ale także doskonałej jakości polskiego budownictwa. Inżynierowie byli chlubą polskiego narodu i polskiej myśli budowniczej. Instruowanie i kierowanie robotnikami przyniosły maksymalne efekty. To co zajęłoby dekady innym, Polakom zajęło tylko kilka lat. Inżynierów zazdrościł nam cały świat, nie tylko Wschodnia Europa. Do naszego kraju na studia zjeżdżali się studenci z całego Bloku Wschodniego. Jednak tylko nieliczni i najlepsi byli w stanie ukończyć ciężkich pięciu lat edukacji. Tym samym tworzyli elitę. Musieli mieć ogromną wiedzę w sztuce jak bez cienia wątpliwości jest budownictwo. Specjalnością polskiego budownictwa były bloki mieszkalne, które stoją po dzień dzisiejszy. Niektórzy w środowisku żartują, że te budowlane są tak trwałe, że będą stać nawet gdy skończy się czas. Robotnicze osiedla stworzono z niezwykle solidnych materiałów. Niektórzy chcą, aby wpisać te budynki na listę dziedzictwa narodowego.

Nieśmiertelny duch polskiego budownictwa

Polskie budownictwo kiedyś było wielką potęgą. Cała Europa Wschodnia zazdrościła nam inżynierów, sprzętu. Z całego Bloku Wschodniego do naszego kraju przyjeżdżali studenci, aby zgłębiać tajniki polskiego myśli technicznej. Jakość kształcenia była na bardzo wysokim poziomie. Tylko kilka procent ludzi kończyło studia budowlane, ale nie zniechęcało do potencjalnych kandydatów na inżynierów, gdyż budownictwo należało do najbardziej obleganych kierunków. Inżynierowie to była prawdziwa elita. Każdy ich szanował, a tym bardziej ich umiejętności i wiedzę. To oni nadzorowali wielkie budowy, tworzyli projekty wraz z światowej klasy architektami. Największym dziełem i jednocześnie symbolem polskiej myśli budowniczej jest warszawski Pałac Kultury. Rosjanie tak nam go zazdrościli, że sami w Moskwie na wzór zbudowali kilkanaście kopii. Wystarczy sobie przypomnieć ile dobrego dla Polski zrobili razem robotnicy, architekci oraz inżynierowie. To właśnie oni odbudowali Polskę po nieszczęsnej Drugiej Wojnie Światowej. Polska po 1945 roku była praktycznie zrujnowana, jednak w przeciągu kilku lat pracy Polska była jak nowa, a na śladów wojny nikt nie widział. Ludzie mieli gdzie mieszkać. Jednak nie poprzestano na samej odbudowie, od podstaw budowano wielkie osiedla robotnicze. Ich symbolem są wysokie bloki z płyty. Są one symbolem niezłamanego ducha narodu polskiego.

Dawne blaski

Kiedyś Polska była słynna z budownictwa. Cała wschodnia Europa nam zazdrościła polskiej myśli budowniczej. Z całego bloku wschodniego do nas na studia przyjeżdżali studenci, aby na polskich politechnikach studiować i uczyć się budowniczej sztuki. Poziom kształcenia był u nas niezwykle wysoki, tylko najlepsi studenci mogli zostać inżynierami budownictwa. Symbolem dawnej potęgi są nieruchomości zbliżone wyglądem do Pałacu Kultury, dumy Warszawy stolicy naszego pięknego kraju. Dawny magistrat nie szczędził pieniędzy na budowę. Zrealizowano wiele projektów. Wszystkie betonowe osiedla to owoc polskiej myśli budowlanej. Minimalistyczne, ale niezwykle funkcjonalne. Można byłoby się przyczepić do kolorystyki wieżowców, ale także szare były czasy. Z budżetu państwa inwestowano olbrzymie pieniądze na budowę nie tylko osiedli mieszkaniowych, ale także tysięcy kilometrów dróg. To dzięki władzą Polskiej Republiki Ludowej nie jeździmy dzisiaj po polnych drogach. Oczywiście można przyczepić się do jakości tych dróg, jednak od końca komunizmu, a początku demokracji tychże dróg w ogóle nie remontowano. Były pozostawione same sobie. Nawet rzymskie drogi nie są odporne na upływ czasu, a należy zwrócić uwagę, że po polskich drogach jeździło wiele ciężkiego sprzętu. Nawet amerykańskie autostrady nie są aż tak odporne.

Budownictwo w kryzysie

Budownictwo jest jedną z najważniejszych branż gospodarczych. Nie inaczej jest w naszym kraju, choć w ostatnich latach zamówienia prywatne nie są tak liczne jak były kiedyś. Dzisiaj ludzi nie jest stać na budowanie domków jednorodzinnych. Przyczyną jest kryzys, który od kilku lat jak rak niszczy światowe gospodarki. Recesja zaczęła się w Stanach Zjednoczonych. W przeciągu jednego dnia amerykańska giełda notowała rekordowe spadki wartości akcji. Szybko kryzys przelał się na inne gospodarki i szybko objął niemal cały świat. W Europie przed kryzysem najdłużej broniła się Polska, ale i w końcu u nas zawitała recesja. Odbiło się to na budownictwie. Wcześniej nie było problemu, aby człowiek otrzymał kredyt bankowy. To z nich finansowało się budowy, bo kogo dzisiaj stać na to, aby w niedługim czasie zaoszczędzić pieniądze, które pozwolą na wybudowanie wymarzonego domu. Brak klientów sprawił, że firmy budowlane straciły wiele kontraktów. W najlepiej sytuacji były firmy, które miały podpisane umowy z instytucjami publicznymi, bo w nich prawie zawsze są pieniądze. Dlatego też firmy nie budują więcej dla osób prywatnych, lecz wykonują zlecenia polegające na remoncie lub wybudowaniu od podstaw nowej drogi. Oczywiście nie jest proste wygrać przetarg na takie zlecenia. Oferta musi być najlepsza.

Klient nasz pan

Polska jest krajem o wielu problemach. Największym problemem jest przede wszystkim to, że u nas w ogóle nie buduje się wielkich osiedli mieszkaniowych jak to miało miejsce kilka dekad temu. Wraz z końcem komunizmu upadło w naszym kraju budownictwo. W Polsce brakuje dziesiątek kilometrów dróg i autostrad. Mimo euro 2012 w naszym kraju nie zrealizowano wszystkich prac. Zabawne jest to, że nikt z tego powodu nie stracił pracy. Wszyscy dalej pilnują swoich stołeczków. Jednak nie wszystko jest złe w polskim budownictwie. Coraz więcej firm zatrudnia fachowców z prawdziwego zdarzenia. Tym samym wzrasta jakość świadczonych usług, a to wpływa na wzrost zadowolenia klientów. Dobry klient to szczęśliwy klient, który raz jeszcze zaufa zdolnością poszczególnych firm budowlanych. Budownictwo nie jest tanie. Nie każdego stać na wybudowanie domu. Najlepsze materiały, projekt, architekt, robotnicy to wszystko kosztuje. Mało kogo w naszym kraju stać, aby od ręki sfinansować budowę, więc często trzeba zadłużyć się w banku w postaci kredytu hipotetycznego. To złoty interes dla bankowców, bo tym samym poręczeniem w tego typu transakcjach jest sama nieruchomość. Bank na tym nic nie traci. Również ważne jest tempo prac. Już w przeciągu kilku miesięcy można postawić piękny budynek, a nawet zamek. Dzisiaj wszystko powstaje szybko, jednak jakość jest również wysoka.

Polacy uczą budować

W ostatnich latach polskie budownictwo było pogrążone w głębokim kryzysie. Jednak na wskutek drobnych zmian, budownictwo polskie wydobywane jest z dołka. Wszystko dzięki panu Platiniemu. Ktoś spyta co ma prezes Europejskiej Federacji Piłkarskiej wspólnego z polskim budownictwem. Odpowiedź jest jakże prosta. Dzięki dobrej woli Francuza Polsce wraz z Ukrainą przyznano prawa do organizacji mistrzostw europy w piłce nożnej w 2012 roku. To wydarzenie było wielką stymulacją dla polskiego budownictwa. Pan Platini określił co Polska musi zrobić, jeśli chce zorganizować mistrzostwa. Należało nas kraj wyleczyć z dziurawych dróg, przestarzałych stadionów. Nikt nie wierzył, że u nas wybuduje się nowoczesne stadiony. Jednak jak pokazuje najnowsza historia, Polak potrafi jeśli chce i mu się to opłaci. Od upadku komunizmu w naszym kraju nie powstał żaden nowoczesny stadion. Jednak po 2007 roku w przeciągu kilku lat doczekaliśmy się kilku takich stadionów, których zazdrości nam cala Europa, ale nie tylko. W 2022 roku mistrzostwa świata w piłce nożnej odbędą się w Katarze. Ten naród stoi jeszcze przed większym wyzwaniem. W Katarze prócz ropy i piasku nie ma nic. Jednak dzięki naturalnym surowcom energetycznym ten kraj stać jest na zatrudnienie polskich specjalistów. Chce się aż zacytować zastali Katar piaskowy, zostawili stalowy.

Zmiany na lepsze

Polskiemu budownictwo zdecydowanie brakuje innowacyjności. Polskie firmy budowlane sceptycznie podchodzą do najnowszych rozwiązań. U nas praktykuje się i kultywuje polską myśl budowlaną, które dni chwały ma dawno za sobą. Używa się przestarzałych materiałów, miesza się materiał w ramach oszczędności. Stąd też biorą się tragedie jak zawalenie dachu hali w Chorzowie kilka lat temu. Poza tym wykorzystuje się także wiele materiałów szkodliwych dla ludzkiego zdrowia. Jednak niektóre firmy są otwarte na zmiany i wysyłają pracowników na szkolenia za granicę. Jak ktoś mądry powiedział, że człowiek uczy się całe życie. Coraz częściej polskie firmy budują domy w taki sposób, aby było one energooszczędne w eksploatacji. Dzisiaj dla wielu klientów najważniejsza jest oszczędność. Nieważne są futurystyczne kształty budowli, musi być ona tania w użytkowaniu. Dlatego w ofertach wielu firm znajdziemy możliwość zainstalowania paneli słonecznych czy turbin wiatrowych. Pozwalają one gromadzić zapasy energii, a następnie wykorzystywać je zimą. Nie trzeba dłużej stosować gazu czy węgla, których jak powszechnie wiadomo, efektem ubocznym jest efekt cieplarniany. Coraz więcej polskich budowli jest przyjaznych środowisku. Ekolodzy już nie mają za bardzo do czego się przyczepić. Wszystko zmierza ku lepszemu.

Markety ratunkiem dla budownictwa

Budownictwo w naszym kraju od lat należało do najbardziej dochodowych branży gospodarczych. Wszystko zmieniło się w 2010 roku. Nagle nastąpiło załamanie. Wszystkiemu winny jest kryzys gospodarczy. Wcześniej ludzie mieli pieniądze, więc głównie budowano na cele prywatne domki jednorodzinne, które w naszym kraju rosły jak grzyby po deszczu. Tym samym w naszym kraju powstało wiele noclegowni dla największych miast. Są one porównywane do amerykańskich przedmieść gdzie na co dzień żyją ludzie, a pracują w centrach miast. Dzisiaj ludzie nie mają pieniędzy, więc tak ochoczo się nie budują. Co więcej banki nie udzielają kredytów, więc trudno jest pozyskać środki na sfinansowanie budowy. Jednak jak dowodzi tego historia każdy kryzys ma swój początek a także koniec. Należy przeczekać fatalny okres aż w końcu zapali się światełko w tunelu. Nic nam innego nie zostaje jak drobnymi kroczkami iść w stronę światła. Budujemy za to na potęgę małych marketów. W małych miejscowościach, które liczą do kilkunastu tysięcy mieszkańców znajduje się po 10 Biedronek i innych marek. Ludzie narzekają, że w poszczególnych miastach za dużo jest centrów handlowych ale z ich zdaniem nikt się nie liczy i powstają kolejne wielkie sklepy. Tym samym ludzie mają pracę, bo ktoś je musi zbudować, a później ktoś w nich musi sprzedawać poszczególne produkty.

Euro ratuje Polskę

Polskie budownictwo popadło w głęboką stagnacje. Na szczęście w 2007 roku wszystko się zmieniło. Europejska Federacja Piłkarska przyznała Polsce i Ukrainie prawo do organizacji mistrzostw Europy. Tym samym w naszym kraju wiele miało się zmienić i faktycznie się zmieniło. Nasz kraj był przestarzały, więc wymagał kapitalnego remontu. Drogi, stadiony, hotele, dworcowe kolejowe. Wszystko trzeba było wyremontować i odnowić. Tak od 2007 roku Polska stała się jednym, wielki placem budowy. Był to złoty okres dla polskich firm budowlanych. Ochoczo konkurowały z innymi, aby tylko otrzymać kontrakty na wykonanie poszczególnych prac. Organizowano wiele przetargów, które miały wyłonić najlepsze oferty. W końcu praca papierkowa się skończyła i przyszedł czas na prawdziwą robotę. Na polskie roboty wyjechał ciężki sprzęt, zużyto tysiące ton betonu i stali. Dzisiaj stadionów zazdrości nam cała zjednoczona Europa. Nikt nie ma tak nowoczesnych stadionów jak nasz kraj. W 2012 na mistrzostwa do naszego roku zjechali się turyści z całej Europy. Wszyscy byli zachwyceni polską gościnnością i myślą budowlaną. Jednak euro 2012 to nie tylko wielki sukces, ale i jednocześnie wielka porażka. Wiele projektów zaniechano, wiele przełożono. Najzabawniejsze jest to, że mimo gwarancji wykonania pracy, tak się nie stało i nie posypały się głowy.